Anna Lewandowska o początkach na Instagramie, strategii w social media i kulkach mocy. >>> Ania z racji swojego zawodu spędza wiele godzin na sali treningowej, dlatego często wybiera sportowe ubrania. Jeśli akurat nie prowadzi treningu dla kilkunastu tysięcy Polek, stawia na dziewczęce, ale wygodne sukienki. #annalewandowska #dieta #dietabezcukru Subskrybuj kanał: https://www.youtube.com/channel/UCOSeIrY8eAi9lEvJ3vq4xEg?sub_confirmation=1 Więcej na: https://jastr Zobacz: Anna Lewandowska bez lukru o macierzyństwie: "Mam poczucie winy, że jestem ZŁĄ MAMĄ". Wspomniała też o trzecim dziecku. Lewandowscy mieli być polskimi royalsami. Nie spodobał im Anna Lewandowska w drugiej ciąży. Anna Lewandowska urodziła drugą córkę Laurę 6. maja 2020 roku. O tym, że trenerka jest w ciąży dowiedzieliśmy się 6. listopada 2019 roku, gdy jej Anna Lewandowska pokazała filmik, na którym tańczy zmysłowy układ z przystojnym instruktorem. Pojawiły się pytanie, co o tym sądzi Robert Lewandowski. Trenerka odpowiedziała. Doda też nagrała piosenkę o byłym. Przypomniała singiel Anyżk >> Robert Lewandowski podpisał kontrakt z FC Barcelona w lipcu 2022 roku. Droppa. | 17.08.2023 20:40. Z OSTATNIEJ CHWILI: Anna Lewandowska wróciła na Instagram! Pokazała się cała w BŁOCIE (FOTO) 302. Rzućcie wszystko i łapcie za telefony. Po dwóch tygodniach N5Wa. Anna Lewandowska w kontrowersyjnych butach. Zdania fanów są podzielone Gwiazda regularnie dodaje nowe zdjęcia na swój Instagram. Zazwyczaj każdemu z nich towarzyszy obszerny opis. Anna Lewandowska porusza ważne tematy dotyczące zdrowia fizycznego i psychicznego. "Po Waszych wiadomościach widać, że to, co robicie - robicie dla siebie! Nie zapominajmy o Waszej chęci zawalczenia o siebie. Jest ona absolutnie imponująca! I być może się powtórzę, ale to właśnie SPORT / AKTYWNOŚĆ krzepi, buduje, wzmacnia nie tylko mięśnie ale naszą psychikę!" - pisze Anna Lewandowska. Z jej słowami nie sposób się nie zgodzić, ale tym razem o wiele większe zainteresowanie wśród komentujących wzbudziły buty Anny Lewandowskiej. Część internautek jest nimi zachwycona, a reszta zniesmaczona. Jezu. Okropne te buty. Co za trupięgi Zgadzam się koszmarne ale może się nie znamy Aniu, namiary na te super buty? Buty są paskudne. Dla innych buty są mega ładne, a dla mnie są brzydkie. Zakochałam się w butach Piękne, efektowne buty. Wprawdzie nie to jest najważniejsze, ale buty sztos Jedna z internautek postanowiła stanąć w obronie nie tyle samych butów, co samej Anny Lewandowskiej i jej wolności wyboru. "Nie kupuj i nie noś. Podeszłabyś do kogoś na ulicy i tak powiedziała? Jak ci się nie podoba, to nie kupuj ale nie komentuj bo to brak kultury. Widocznie dla osoby która je nosi są ok" - pisze w odpowiedzi na jeden z krytycznych komentarzy. "To, że ktoś mówi, że nie podoba mu się coś, to nie oznacza braku kultury. Każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie. W porządku jest wtedy gdy cukrujemy, ale jak jestem na nie, to od razu brak kultury, obrażanie itp.?" - odpowiada jej krytykująca buty internautka. Buty Bottega Veneta Zainteresowanym takimi butami możemy zdradzić, że to model Bottega Veneta i kosztują około 4000 zł. "Buty bardzo popularne od jakiegoś roku, ciężko je kupić, bo wyprzedają się jak świeże bułeczki. Życzę sukcesów w polowaniu" - czytamy w komentarzach. Zobacz podobne modele: A wam podobają się buty Anny Lewandowskiej? Warto zaznaczyć, że to jeden z najmodniejszych modeli sezonu, a przy tym bardzo wygodny. I oczywiście rzucający się w oczy. Przywodzące na myśl styl wojskowy mocne buty na grubej podeszwie lub platformie, czyli chunky boots, znów wracają do łask. Tej jesieni powinna je mieć w swojej szafie każda kobieta chcąca uchodzić za znawczynię trendów. Powrót masywnych butów nikogo nie zaskakuje, bo wracają one do łask co pewien czas. W tym sezonie jednak wyraźniej zaznaczają swoją obecność jako kontynuacja mody na tzw. "brzydkie buty", która święciła triumfy w latach 90. Wtedy hitem były sportowe buty na wysokich platformach. W nadchodzącym sezonie to nie masywne trampki, ale mocne, wojskowe obuwie na solidnej podeszwie lub grubych platformach będą zdobić stopy fashionistek. Było to widoczne na wybiegach Balenciagi czy Bottega Veneta. Modne będą również botki na masywnych platformach, co też jest powrotem trendu z lat 90. Obok klasycznej czerni, modne będą również białe buty na platformach. Jak dobrać buty do spodni? [INFOGRAFIKA] Jak działa Levopront? Lewodropropizyna to substancja hamująca odruch kaszlu w drogach oddechowych. Działa przeciwuczuleniowo i powoduje rozkurcz oskrzeli. Substancja nie zaburza oczyszczania dróg oddechowych, nie wpływa na ośrodek oddechowy. Nie używaj Levopront, jeśli: jesteś uczulony na substancję czynną lub którąkolwiek substancję pomocniczą leku,masz obfitą wydzielinę oskrzelową i zaburzenia czynności rzęsek nabłonka oskrzelowego,cierpisz na rzadkie dziedziczne zaburzenia związane z nietolerancją fruktozy, zespół złego wchłaniania glukozy-galaktozy lub niedobór sacharazy-izomaltazy. Na co zwrócić uwagę przed użyciem Levopront? Levopront należy stosować ostrożnie u osób w podeszłym wieku oraz z ciężką niewydolnością nerek, najlepiej po konsultacji z lekarzem lub ml syropu Levopront zawiera 4 g sacharozy, o czym powinny pamiętać osoby chore na cukrzycę. Jak stosować Levopront? Lek należy stosować ściśle według zaleceń lekarza, farmaceuty lub tak, jak opisano w dzieci od 2 roku życia o masie:10-20 kg: 3 ml syropu 3 razy na dobę,20-30 kg: 5 ml syropu 3 razy na dorosłych: 10 ml syropu 3 razy na dawki leku Levopront podaje się w odstępach co najmniej 6 godzin, pomiędzy posiłkami. Na co zwrócić uwagę podczas stosowania Levopront? Jeśli w ciągu 7 dni kaszel nie ustępuje, przerwij stosowanie leku Levopront i skonsultuj się z lekarzem. Czy mogę łączyć Levopront z innymi lekami? Powiedz lekarzowi o wszystkich przyjmowanych przez siebie suplementach i lekach, także tych bez zażywasz leki uspokajające, Levopront stosuj z dużą ostrożnością, obserwując swój organizm. Czy mogę łączyć Levopront z alkoholem? Producent leku Levopront nie podaje informacji odnośnie możliwości łączenia leku z alkoholem. Czy po zastosowaniu Levopront mogę prowadzić pojazdy? Levopront może powodować senność, która ma negatywny wpływ na sprawność psychofizyczną, zatem jeśli po przyjęciu leku nie czujesz się dobrze powstrzymaj się od prowadzenia pojazdów mechanicznych. Czy mogę stosować Levopront będąc w ciąży? Nie należy stosować leku Levopront u kobiet ciężarnych. Czy po zastosowaniu Levopront mogę karmić piersią? Nie należy karmić piersią podczas stosowania leku Levopront. Jakie działania niepożądane mogą wystąpić po zastosowaniu Levopront? Natychmiast przerwij stosowanie leku Levopront i skonsultuj się z lekarzem, jeśli wystąpi u Ciebie:pokrzywka, świąd, czy tworzenie się pęcherzy na skórze,nierówna praca serca,obrzęk, duszność, wymioty i biegunka świadczące o reakcji anafilaktycznej,śpiączka zawiera perahydroksybenzoesan metylu i parahydroksybenzoesan propylu, które mogą wywoływać:pokrzywkę, kontaktowe zapalenie skóry,skurcz działań niepożądanych mogących pojawić się podczas terapii lekiem Levopront należą:pokrzywka, rumień, świąd, reakcje skórne, obrzęk naczynioruchowy w obrębie twarzy lub gardła mogący zagrażać życiu,bóle brzucha i żołądka,nudności, wymioty,biegunka,reakcje alergiczne,złe samopoczucie,zawroty głowy, zaburzenia równowagi,drżenie, mrowienie, spis działań niepożądanych, wraz z częstotliwością ich występowania, znajdziesz w ulotce dla pacjenta. Skład Levopront substancja czynna: 60 mg lewodropropizyny w 10 ml syropu,substancje pomocnicze: sacharoza, kwas cytrynowy jednowodny, sodu wodorotlenek, substancja poprawiająca smak i zapach wiśniowa, metylu parahydroksybenzoesan, propylu parahydroksybenzoesan, woda oczyszczona. Jak przechowywać Levopront? Lek należy przechowywać w temperaturze poniżej 25°C. Źródła Ulotka oraz Charakterystyka Produktu Leczniczego Levopront Temat kupa, temat rzeka. źródło © KAPiF Salvador Dali w swoich pamiętnikach pisał, że kał (jego zdaniem) powinien mieć kolor i konsystencję miodu. Dzisiaj Anna Lewandowska uświadomiłaby artystę, że tkwił w błędzie. Zobacz: Seksowne zdjęcie rozebranej Lewandowskiej wywołało skrajne emocje Nikt nie spodziewał się po Annie Lewandowskiej, że podejmie się fekalnego tematu. A jednak, dietetyk, profesjonalista musi poruszyć sprawę, którą każdy z nas podejmuje w toalecie. Tak więc dzisiaj na blogu Ani przeczytacie o sprawie g*wnianej i o kupie, która mówi całą prawdę o Twoim stanie zdrowia. I tak Ania analizuje pracę jelit, skład kału i już tutaj stanęłaby w opozycji do pana Dalego. Lekarz nie pochwaliłby jego słabości do ciągłości i koloru fekaliów. Za to Dali i Lewandowska są zgodni w jednym – artysta po skończonej robocie patrzy się na swoje dzieło. Zobacz: Anna Lewandowska odpowiada na plotki o urodzeniu bliźniaków! U Anny o kale jest z dystansem i humorem. Spodziewaliście się tego po niej? Pokazała fekalną stronę, ale z drugiej strony zrobiła to w najlepszy z możliwych sposobów.   Ta strona używa plików cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.. Nie pokazuj więcej tego powiadomienia Natalia Szewczak, Business Insider Polska: Poczułaś oddech na plecach? Anna Lewandowska: Czyj? Konkurencji. Po tym, gdy jedna z trenerek fitness weszła na rynek dietetycznej żywności i również zaczęła sprzedawać pod swoim nazwiskiem zdrowe przekąski. Cieszę się, że inspiruję innych. A każdą konkurencję traktuję pozytywnie, jako motywację. Jestem pionierem na polskim rynku, jeśli chodzi o zdrową żywność. Budujące jest to, że rynek zdrowych produktów rośnie, co świadczy o stopniowej zmianie nawyków żywieniowych w Polsce. To był jeden z powodów powstania przed laty mojego bloga Healthy Plan by Ann, a następnie rozpoczęcia działalności w branży spożywczej jako twórca marki Foods by Ann. Czytaj także w BUSINESS INSIDER Wartość rynku ekożywności w Polsce szacowana jest już obecnie na ok. 700 mln zł. Jest więc o co się bić, a produkty konkurencji mają niemałą broń - są sprzedawane w Polsce w dwóch wielkich sieciach sklepów. Nie jest tak, że twoje są trudniej dostępne? Nie zgodzę się. Są dostępne w bardzo wielu miejscach: internecie, stacjach benzynowych Shell, sieciach Empik, Fresh Market, Relay, InMedia oraz Piotr i Paweł, a także innych sklepach, gdzie cieszą się bardzo dużą popularnością. Poza tym marka Foods by Ann to nie tylko zdrowe batony, ale też napoje, smoothies, suplementy, kasze czy owsianki. To nie kilka, ale już 80 różnych produktów, które same się bronią. Planujesz jednak jakąś kontrofensywę? Od samego początku założeniem było to, by wchodzić z produktem na rynek naturalnie, a nie agresywnie. Dalej będę robiła swoje. Mogę zdradzić, że w najbliższym kwartale wchodzimy do wielu sieci handlowych i nowych miejsc. Wprowadzamy nowe produkty, makarony, owoce w czekoladzie czy bezglutenowe przekąski. Przyszły rok będzie dużym "bum". Firma Foods by Ann działa od półtora roku. To jest już dobrze prosperujący biznes czy tylko hobby żony jednego z najlepszych piłkarzy świata? Jedno drugiego nie wyklucza. To profesjonalnie działająca firma, która przy okazji jest moim hobby. Kim w niej jesteś? Tylko twarzą czy kimś więcej? Przede wszystkim jestem pomysłodawczynią i prezesem firmy. Aktywnie w niej pracuję. Pierwsze wersje wszystkich produktów robię w swojej kuchni. Odpowiadam za wszystkie pomysły, które są realizowane. Jestem pracownikiem na pełen etat. Co jest najtrudniejsze w prowadzeniu firmy? Trzymanie wysokiego poziomu jakości. Wolę czegoś nie zrobić niż zrobić poniżej standardu. Anna Lewandowska w rozmowie z dziennikarką Business Insider Polska | Business Insider Polska Dlaczego postanowiłaś założyć firmę? Zawsze gotowałam dla Roberta i przygotowywałam posiłki, które zabierał na treningi albo mecze. Z czasem zamieniło się to w produkcję masową batonów dla chłopaków z Bayernu. Bastian Schweinsteiger (obecnie w Chicago Fire – red.) ukradł kiedyś prawie całe ciasto, które zrobiłam Robertowi. [śmiech] Mąż wtedy wysłał mi jego zdjęcie z podpisem: "następnym razem prosimy o więcej". Zrozumiałam, że tego typu produktów brakuje na rynku. Pierwszy pomysł stworzenia firmy pojawił się w 2015 roku, rok później – razem z moimi wspólnikami Pawłem Ciurajem i Karolem Błaszczykiem – wcieliliśmy go w życie. Jak Robert zareagował, gdy przyszłaś i powiedziałaś mu: "zakładam firmę"? Na co dzień mam tysiące pomysłów, Robert musi mnie czasami hamować. Powiedział wtedy "spokojnie Ania, spokojnie". Trochę mnie stopował, ale gdy przyszłam już z gotowym biznesplanem, stwierdził jednak, że to ma sens. Robert jest współwłaścicielem Foods by Ann? Nie, to nie jest firma Roberta, choć czasami mi doradza. Jest pierwszym testerem produktów, które robię. Ale firma jest moja, ja nią zarządzam. A czym są dla ciebie pieniądze? Bardzo je szanuję, ale to rzecz nabyta. Dziś są, jutro ich nie ma. Są tematem tabu? Były, ale dziś już nie są. Ciężko zapracowaliśmy na to, co mamy. Mąż mi powtarza, że nie po to kupuje auto, żeby chować je w garażu. Nie zrobiliśmy niczego złego, wręcz przeciwnie – dzielimy się tymi pieniędzmi. Dlaczego więc mielibyśmy je ukrywać? Co więcej, chciałabym, żebyśmy byli inspiracją dla osób, które w Polsce zarabiają, by o tym nie bały się rozmawiać. Razem z Robertem inwestujecie w różne branże: nieruchomości, startupy, marketing. Co jest dla was najważniejsze przy wyborze biznesu? Jako młodzi inwestorzy doszliśmy do wniosku, że przetrzymywanie kapitału na koncie do niczego nie prowadzi. Nie wydajemy pieniędzy na marne, wolimy nimi mądrze obracać. Tutaj najważniejsi są dla nas ludzie, do których mamy zaufanie i którzy są lojalni. To podstawa. Kto podejmuje decyzje biznesowe? Przede wszystkim Robert. Głos zabieram w nieruchomościach. Jest taka osoba, do której możecie w każdej chwili zadzwonić i poprosić o biznesową poradę? Jednego doradcy stricte biznesowego nie mamy. Robert bazuje na swojej wiedzy i wyczuciu. Co jest waszym celem biznesowym? Zbudowanie mocnej, rzetelnej i stabilnej marki pod szyldem "Lewandowscy". Stworzenie (po "Robercie Lewandowskim" i "Annie Lewandowskiej") trzeciej - tym razem wspólnej - marki. Jesteśmy świadomi jej mocy i tego, że możemy wykorzystać ją nie tylko do celów biznesowych, ale też do dobrych rzeczy, edukacji i działalności charytatywnej. Czas na markę "Lewandowscy". Takie imperium Lewandowskich to plan długoterminowy. A ten krótszy, powiedzmy, na kolejny rok? Cały czas rozwijam aplikację Diet by Ann, ale chcę iść za ciosem i w przyszłym roku uruchamiam aplikację Trening by Ann. Będą też szkolenia dietetyczne, duże eventy i wykłady motywacyjne. Wspólny projekt? Mogę tylko zdradzić, że mąż wesprze mnie w branży spożywczej. A co jeszcze chcecie zrobić przed przejściem Roberta na sportową emeryturę? Myślę, że trochę czasu spędzimy też w Stanach Zjednoczonych. Marzy nam się Los Angeles. Chcielibyśmy tam rozwijać swoje marki. Czy to oznacza, że Robert Lewandowski zakończy swoją piłkarską karierę w Stanach? Mamy taką nadzieję, że Robert zakończy swoją karierę właśnie w klubie w Los Angeles*. Możemy już mówić swobodnie, że mamy takie marzenie. (*Obecnie jedynym klubem piłkarskim w Los Angeles, grającym w Major League Soccer, czyli na najwyższym szczeblu rozgrywek w USA, jest Los Angeles Galaxy - red.) WARTO WIEDZIEĆ: Dziś wypełnia swoją misję, by zmieniać nawyki Polaków na zdrowsze oraz czynić kobiety szczęśliwszymi. Trenerka fitness, sportsmenka, mistrzyni świata karate, dietetyczka, designerka mająca na koncie kolekcje sportowe swojego autorstwa, matka, żona słynnego piłkarza, odnosząca sukcesy bizneswoman... W której z tych ról czuje się najlepiej? Anna Lewandowska w rozmowie z Elżbietą Pawełek zdradziła z czym planowała związać swoją przyszłość. Anna Lewandowska o swojej pasji. Kim chciała być? Anna Lewandowska: „Jestem bardzo emocjonalną osobą. Ekstrawertykiem, który musi się wypłakać albo wykrzyczeć” Inspirujesz miliony kobiet na Instagramie i Facebooku, wiele z nich się szkoli na specjalistycznych obozach pod Twoim okiem. Jak się czujesz, kiedy jakaś kobieta podchodzi i mówi: „Dziękuję, zmieniła pani moje życie”? Anna Lewandowska: Czuję się dumna i czuję, że to, co robię, ma sens. Gdy zawodowo trenowałam karate, motywowały mnie medale. Dziś jest to poczucie wpływu na innych ludzi, to, że mogę pomóc im zmienić życie na zdrowsze – to daje mi największą siłę. Na moje obozy jednorazowo przyjeżdża 100 kobiet. Miejsca rozchodzą się błyskawicznie i zawsze na liście rezerwowej jest około 1500 osób, co pokazuje, że nie brakuje kobiet, które chcą zmienić nawyki. Nieraz dostawałam kwiaty od mężczyzn, którzy dziękowali mi za to, że odmieniłam życie ich żon i ich samych. Wspaniałe uczucie, choć tak naprawdę to efekt ich ciężkiej pracy – ja dałam im tylko narzędzia i popchnęłam lekko w dobrym kierunku. To jest moja misja i często nie myślę o tym już jako tylko o zmianie nawyków Polaków na zdrowsze, ale też o pokazaniu, jak wielki potencjał drzemie w kobietach. Masz ogromny dar wpływania na ludzi, nawet na męża, który wielokrotnie powtarzał, że dajesz mu siłę i jesteś jego najlepszym psychologiem. Myślę, że on też jest moim psychologiem, a przy tym niesamowicie mądrym facetem, obdarzonym wielką intuicją. Mam wrażenie, że oboje umiemy się mądrze wspierać. Robert ma poczucie własnej wartości i to jest coś, nad czym też musiał pracować. Polacy często się nie doceniają. Pamiętam, jak kiedyś ktoś rekomendował mi świetnego fotografa z Francji. Powiedziałam, że mamy przecież świetnych fotografów w Polsce. Innym razem ktoś polecał mi stylistkę Moniki Bellucci. „Dziękuję, jestem zadowolona z własnej stylistki”, powiedziałam. Zobacz też: Anna Lewandowska o domu na Majorce: „To miejsce, w którym mogę nabrać dystansu” Fot. Dorota Szulc Znowu zaczęłaś fotografować. Czy to jest powrót do starej pasji, bo zanim postawiłaś na sport, chciałaś być filmowcem, jak Twoja mama? Tak było! Chciałam być filmowcem, bo mama jest dla mnie autorytetem, ale ostatecznie to mój brat został fotografem. Kiedyś tata, z zawodu operator filmowy, dużo fotografował i przy okazji uczył mnie, jak robić dobre zdjęcia. Więcej czasu spędzam jednak przed obiektywem niż za. Wierzę, że kiedyś uda mi się do tej pasji mocniej wrócić. Teraz pracuję nad kalendarzem na kolejny rok – opatrzonym moimi zdjęciami i tekstami. Każdy miesiąc to mały krok w stronę zdrowia i równowagi psychofizycznej, na przykład sen, relacje z bliskimi czy podróżowanie. W mediach społecznościowych często mówisz o „mindfulness”… To „mind full of something”, czyli umysł przepełniony jakąś rzeczą, skupiony na byciu tu i teraz. To może być skupienie na konkretnym posiłku, radości z treningu czy medytacji, której sama wciąż się uczę. Słowo „uważność” trochę oddaje tę ideę. Generalnie „mindfulness” jest odpowiedzią na chaos informacyjny, który nas otacza i przytłacza. Sprawia, że musimy się nauczyć skupiać myśli i skoncentrować na rzeczach ważnych, byciu tu i teraz. Trenerka fitness, sportsmenka, mistrzyni świata karate, dietetyczka, designerka mająca na koncie kolekcje sportowe swojego autorstwa, matka, żona słynnego piłkarza, odnosząca sukcesy bizneswoman. W której z tych ról czujesz się najbardziej spełniona, jak je ze sobą godzisz? Nie kryję, że jestem spełnioną kobietą i w każdej z tych ról czuję się dobrze. Spełnienie daje mi też fakt, że nie muszę wybierać. Mogę być w każdej z nich i w każdej czuję się świetnie. To swoją drogą była inspiracja do ostatniej kampanii mojej marki kosmetycznej. Match Your Flow – kosmetyki idealnie dopasowane do różnych kobiet, różnych stylów życia. Oczywiście pogodzenie tych wszystkich ról nie jest łatwe. Ważne, żeby nad tym panować i nie wziąć sobie zbyt dużo na głowę, bo czasami naszym największym wrogiem jesteśmy my same, nasze ambicje i perfekcjonizm… Dlatego ja stawiam na ustalanie priorytetów. Zawsze na pierwszym miejscu będzie dla mnie rodzina. Co jest kluczem do sukcesu – wiara w siebie, gotowość do poświęceń? Na pewno wiara w siebie i swoje możliwości, ale nie ma tu jednego klucza. To jest kombinacja wielu aspektów – ciężkiej pracy, determinacji, gotowości do wyrzeczeń, ale też szczęścia. Ważni są też ludzie, których spotykamy. Polecam książkę Nassima Nicholasa Taleba „Czarny łabędź. Jak nieprzewidywalne zdarzenia rządzą naszym życiem”. Tłumaczy, jak bardzo nieprzewidywalne zdarzenia mają wpływ na nasze życie i nawet najlepiej przygotowany scenariusz może się zawalić. I to nie zawsze musi być coś złego, chociaż umiejętność podnoszenia się po porażkach też jest dla mnie ważna. Sprawdź też: Anna Lewandowska o córeczkach: „To raczej ja jestem tą, która częściej na wszystko im pozwala” Cały wywiad w nowym numerze VIVY! Magazyn w punktach sprzedaży już od 21 lipca. Fot. Dorota Szulc Fot. Dorota Szulc

anna lewandowska o kupie